Prawdziwa modlitwa otwiera nas na Boga
|
| 05.11.2013, 6:18 PM |
Ojciec Święty podczas Eucharystii sprawowanej w kaplicy Domu Świętej Marty zwrócił uwagę w homilii, że prawdziwa modlitwa sprawia, że wychodzimy poza samych siebie, i otwiera nas na Ojca oraz braci najbardziej potrzebujących.
W Eucharystii wzięli udział niektórzy funkcjonariusze Żandarmerii Watykańskiej oraz grupa dziennikarzy argentyńskich - podaje Katolicka Agencja Informacyjna.
W swej homilii Franciszek odniósł się do słów zawartych w dzisiejszej Ewangelii: "O cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje" (J 16, 23b). Zauważył, że jest w tych słowach coś całkowicie nowego: Ojciec da nam wszystko, ale zawsze w imię Jezusa. Pan wstępuje do Ojca, wchodzi do "sanktuarium w niebie", otwiera podwoje i pozostawia je otwartymi, ponieważ "On sam jest bramą" i "wstawia się za nami", "aż do końca świata" jako kapłan:
- Modli się On za nami u Ojca. Zawsze mi się to podobało. Jezus w swoim zmartwychwstaniu, miał przepiękne ciało: zniknęły wszystkie rany biczowania, cierni. Zniknęły siniaki po uderzeniach. Ale On zawsze chciał mieć rany, które są właśnie Jego modlitwą wstawienniczą do Ojca: "Spójrz, on Ciebie prosi w moim imieniu, spójrz!" - powiedział Papież. Jak dodał, "to właśnie jest nowość, o której mówi nam Jezus: abyśmy ufali Jego męce, ufali w Jego zwycięstwo nad śmiercią, abyśmy ufali Jego ranom". - On jest kapłanem, a to właśnie Jego ofiara: Jego rany. To obdarza nas zaufaniem, odwagą, aby się modlić - podkreślił Papież Franciszek.
Ojciec Święty zauważył, że często nudzimy się na modlitwie. Dodał, że modlitwa nie jest prośbą o to czy tamto, ale jest "wstawiennictwem Jezusa, który przed Ojcem ukazuje swoje rany". - Modlitwa do Ojca w imię Jezusa wyprowadza nas z samych siebie. Natomiast modlitwa, która nudzi, zawsze pozostaje w nas samych, jak myśl, która przychodzi i odchodzi. Natomiast prawdziwa modlitwa jest wyjściem z siebie ku Ojcu w imię Jezusa, jest wyjściem od samych siebie - wskazał Ojciec Święty.
Następnie - zaznacza KAI - Franciszek postawił pytanie o możliwość rozpoznania ran Jezusa przebywającego w Niebie? W jakiej szkole możemy nauczyć się rozpoznawać te rany kapłańskie, wstawiennicze? Wskazał, że jest też inne wyjście z siebie ku naszym braciom i siostrom potrzebującym. - Jeśli nie potrafimy wyjść z siebie ku naszemu bratu w potrzebie, ku chorym, niewykształconym, ubogim, wyzyskiwanym, jeśli nie uda się nam wyjść z samych siebie ku tym ranom, to nigdy nie nauczymy się wolności prowadzącej nas do innego wyjścia z siebie, ku ranom Jezusa - podkreślił w homilii Papież. Wyjaśnił przy tym, że "są dwa wyjścia z samych siebie". - Jedno ku ranom Jezusa, a drugie ku ranom naszych braci i sióstr. I to właśnie jest droga, której pragnie Jezus w naszej modlitwie - powiedział do uczestników Eucharystii.
Kończąc, Ojciec Święty wskazał, że jest to nowy sposób modlitwy, z ufnością, męstwem jakie nam daje świadomość, że Jezus, stojąc przed Ojcem, ukazuje Jemu swoje rany, ale także z pokorą tych, którzy zapoznają się z ranami Jezusa w swoich braciach potrzebujących, nadal niosących krzyż, którzy jeszcze nie zwyciężyli, tak jak zwyciężył
|
|
Kategoria: Moje pliki | Dodał: vg
|
| Wyświetleń: 132 | Pobrań: 0
| Rating: 0.0/0 |
| Liczba wszystkich komentarzy: 0 | |
|
|
|
|
|