|
|
O władzy, która szkodzi
|
| 05.24.2013, 5:18 PM |
O władzy, która szkodzi
Powiedzenie J. E. Actona (1834-1902), brytyjskiego historyka i dyplomaty, głoszące, iż „władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie”[1] jest Wam, Drodzy Państwo, z pewnością znane, gdyż przytaczaliśmy je już przy innej okazji. Dziś wracamy do niego, aby zapytać: dlaczego władza demoralizuje? Odpowiedź brzmi krótko i jednoznacznie: władza demoralizuje, ponieważ sama jest zdemoralizowana! Treści wypełniające niniejszy numer „Cywilizacji” są wnikliwym komentarzem do powyższej odpowiedzi. Na łamach naszego kwartalnika Czytelnicy znajdą dziś przede wszystkim szeroko potraktowane definicje władzy, moralności i jej zaprzeczenia, czyli demoralizacji, a w oparciu o nie – rozwinięcie licznych, potraktowanych ogólnie lub cząstkowo aspektów głównego tematu, odnoszących się do filozofii, religii, historii, socjologii, prawa, etyki, gospodarki, a nawet literatury i współczesnej sztuki filmowej.
Władza nie jest bezosobowa. Jej teorię i mechanizmy działania tworzyli na przestrzeni wieków i dziś tworzą ludzie znani z imienia i nazwiska, toteż w rozważaniach naszych Autorów pojawia się cała galeria postaci. Do pozytywnych należą m.in. średniowieczny rektor Jagiellońskiej Alma Mater, Paweł Włodkowic, twórca do dziś aktualnej koncepcji ius gentium i błogosławiony Jan Paweł II, głoszący swego czasu przed Zgromadzeniem Ogólnym NZ potrzebę współczesnej formuły tego prawa. W większej liczbie ukazani zostali ci wszyscy, którzy przyczyniali się i przyczyniają do demoralizacji władzy, m.in. twórcy fałszywych ideologii: Hobbes, Rousseau i Marks oraz współcześni ich chwalcy i naśladowcy, zwłaszcza ci z kręgu Michnika.
Szczególnej uwadze Państwa polecamy materiały skłaniające do zastanowienia się nad aktualnym etosem polityka sprawującego władzę, bo to przecież my wszyscy, jako elektorat, decydujemy, kto staje u sterów ojczyzny. Rzeczywistość ostatnich lat wykazała jednak, że jesteśmy elektoratem omylnym, zaś znaną, złowróżbną apostrofę o „nierządnym królestwie” z Odprawy posłów greckich Jana Kochanowskiego[2] można, niestety, odnieść i do naszych czasów: „O nierządne królestwo i zginienia bliskie,/Gdzie ani prawa ważą, ani sprawiedliwość/ma miejsca, ale wszystko złotem kupić trzeba!/Jeden to marnotrawca umiał spraktykować,/Że jego wszeteczeństwa i łotrowskiej sprawy/Od małych aż do wielkich wszyscy jawnie bronią,/Nizacz prawdy nie mając, ani końca patrząc,/Do którego rzeczy przyjść za ich radą muszą.”[3]
Wierząc jednak, że czas spędzony z „Cywilizacją” pozwoli Państwu odkryć wszystkie pułapki zdemoralizowanej władzy „nierządnego królestwa” oraz wskaże, jak bronić przed nimi siebie i ojczyznę – życzymy owocnej lektury!
|
|
Kategoria: Moje pliki | Dodał: vg
|
| Wyświetleń: 133 | Pobrań: 0
| Rating: 0.0/0 |
| Liczba wszystkich komentarzy: 0 | |
|
|
|
|
|
|
|