Niebezpieczna m u z y k a 2
|
| 04.25.2013, 3:08 AM |
Niestety większość czołowych, współczesnych artystów/zespołów muzycznych (szczególnie tych działających na terytorium krajów "wysoko rozwiniętych", jak np. USA, Anglia, Holandia, Francja i.in.) jest "umoczonych" w narkotyki, rozwiązłość seksualną i satanizm. Wiele z nich dodatkowo eksponuje to wszystko w teledyskach, a współczesne, rozwiązłe pokolenie Zachodu chłonie to wszystko jak gąbka. W Polsce na szczęście to zjawisko jest dość ograniczone, choć mimo wszystko rocznie umoczonych jest w to tysiące młodych ludzi - tych, co to szukują "czegoś innego", bowiem nie otrzymali ze strony swej rodziny właściwego wsparcia moralnego, właściwych wartości.
Obecnie na świecie w branży muzycznej jest już tak moralnie źle (szczególnie w muzyce hip-hop, metal i rock), że gdy do prasy dostaje się informacja o tym, że któryś z artystów nawrócił się ze złej drogi, wówczas z całą pewnością należy uznać to za cud. W przypadku gitarzysty zespołu Korn - najpopularniejszego zespołu muzycznego przełomu XX i XXI wieku w USA - należy tym bardziej mówić o cudzie, gdyż człowiek ten nie tylko zszedł ze złej drogi, ale wręcz postanowił odpokutować swoje dotychczasowe życie i swą nowo rozpoczętą twórczością spróbować odwieźć młodzież od seksu i narkotyków, którymi on sam był przesiąknięty podczas tras koncertowych.
Brian "Head" Welch, jako gitarzysta Korna, osiągnął wielki sukces komercyjny, jednak zrezygnował z kariery w tym zespole. Od kiedy Head nawrócił się na wiarę w Jezusa Chrystusa, gra jedynie metal z chrześcijańskim przesłaniem. 19 czerwca 2010 r. artysta skończył 40 lat.
|
|
Kategoria: Moje pliki | Dodał: vg
|
| Wyświetleń: 188 | Pobrań: 0
| Rating: 0.0/0 |
| Liczba wszystkich komentarzy: 0 | |
|
|
|
|
|