Sobota, 04.04.2026
Polska
...
kalkulator
Główna » Pliki » Moje pliki

Językowy zawrót głowy
06.11.2013, 6:49 PM
Językowy zawrót głowy



Autor: Małgorzata Lusar

Wyróżnić się z tłumu - to najkrótszy opis taktyki, która zapewni nam powodzenie na rynku pracy. I wcale nie chodzi o kolorową czcionkę lub zwariowane zdjęcie w CV. Jednym z najlepszych sposobów będzie solidna i przemyślana inwestycja w naukę języków obcych.

Prawie połowa Polaków (46%) potrafi porozumieć się w jakimś obcym języku - wynika z badania CBOS z 2009 roku. Przodują uczniowie i studenci - tę umiejętność posiada aż 84% z nich, a 32% może się pochwalić znajomością dwóch języków obcych.

Pęd do nauki języków obserwujemy w Polsce od lat. Można nawet powiedzieć, że to moda, a wśród ludzi młodych brak umiejętności lingwistycznych uchodzi wręcz za "obciach". Przyczyny takiego stanu rzeczy są oczywiste. Świat się kurczy. Wyjeżdżamy za granicę na wakacje, na stypendia i do pracy. Komunikujemy się z cudzoziemcami chociażby za pośrednictwem Internetu. Znalezienie najprostszej informacji w sieci wymaga często znajomości języka angielskiego. Większość firm, w których szukamy pracy, ma albo zagranicznego właściciela albo dostawców czy klientów (a z reguły wszystko to naraz). Języki obce to kapitał na rynku - żeby to stwierdzić, wystarczy pobieżny nawet przegląd ogłoszeń w jakimkolwiek internetowym portalu rekrutacyjnym. Bez języka ani rusz!

Kompetencje językowe mają niebagatelne znaczenie nie tylko w momencie zatrudnienia. Warunkują też awans, lepsze zarobki, udział w zagranicznych delegacjach i szkoleniach. Iwona Mitros, koordynator ds. marketingu w Grafton Recruitment, zauważa, że tylko znikoma ilość projektów rekrutacyjnych prowadzonych przez firmę nie wiąże się z wymogiem znajomości języków. "Język obcy to bilet wstępu na rynek pracy, ale i warunek rozwoju kariery" - podkreśla.

Angielski dobry dla sześciolatków

Najbardziej pożądanym na rynku pracy językiem obcym jest oczywiście angielski. Dziś to uniwersalny język biznesu, w którym możemy porozumieć się w prawie każdym zakątku świata.

W badaniu HRK Partners z 2003 roku język angielski znalazł się na czele listy najczęściej wymaganych przez pracodawców kompetencji uniwersalnych. Wyprzedził m.in. obsługę komputera, komunikatywność i dobrą organizację pracy. Mylą się jednak ci, którzy sądzą, że opanowanie go zapewni im przewagę nad innymi kandydatami. "Obecnie bardzo dobra znajomość jednego języka obcego - a najczęściej jest nim angielski - jest traktowana jako absolutny standard" - uważa Monika Górska-Siuciak, dyrektor działu rekrutacji i selekcji w firmie Bigram. Już nie tylko praca w korporacjach międzynarodowych i dużych miastach, np. praca Warszawa, ale także praca w małych firmach wymaga znajomości przynajmniej jednego języka obecgo.

Według Agaty Scheffler, dyrektor marketingu w Empik School, widoczna jest tendencja do coraz wcześniejszego rozpoczynania nauki języka angielskiego. "Widać to po dużej popularności, jaką cieszą się oferowane przez nas zajęcia dla najmłodszych, gdzie edukację rozpoczynają już sześciolatki. Ma to swoje odbicie w coraz wyższym poziomie znajomości tego języka w społeczeństwie. Obecnie licealiści bardzo często kończą szkołę na poziomie nie tylko FCE, ale również CAE" - podkreśla.

O znajomości języka angielskiego mówi się, że jest jak dowód osobisty - musisz go mieć, żeby wejść na imprezę. Ale dzięki niemu wcale nie stajesz się kimś wyjątkowym. Aby stać się łakomym kąskiem dla rekruterów, trzeba czegoś więcej. Podstawowe pytanie nie brzmi jednak: co zamiast angielskiego? Bardzo rzadko firmy poszukują osób znających tylko niemiecki, francuski czy jeden z rzadziej spotykanych języków. W ogłoszeniach występują one zazwyczaj w parze z wszechobecnym angielskim. Według Moniki Górskiej-Siuciak po stronie pracodawców coraz wyraźniej widać wzrost zapotrzebowania na osoby posługujące się co najmniej dwoma językami obcymi i to właśnie tacy kandydaci mają szansę pozytywnie wyróżnić się na rynku pracy.

Popularne, bliskie, czy niszowe?

W jakie języki poza angielskim warto zainwestować? W zależności od zainteresowań i planów na przyszłość można przyjąć różne strategie. Jedna z nich to wybór spośród innych popularnych języków. Dla wielu osób ważnym kryterium jest możliwość porozumiewania się w jak najszerszej przestrzeni międzynarodowej. Stawiają się więc na przykład na hiszpański - trzeci najpowszechniej używany język na świecie - lub francuski jako język dyplomacji, posiadający szczególne znaczenie w Unii Europejskiej. Takie zdroworozsądkowe podejście zaprocentuje w sytuacji, gdy planujemy karierę za granicą. Ale i w Polsce ofert pracy nie zabraknie, chociażby w turystyce lub działach eksportu.

Dobrym pomysłem na językową edukację jest też orientacja na kraje ościenne. Bliskość sprzyja ożywionej wymianie handlowej i inwestycjom, dlatego zawsze jest zapotrzebowanie na osoby znające języki sąsiadów. Firmy rekrutacyjne odnotowują od jakiegoś czasu szczególny wzrost zainteresowania kandydatami posługującymi się językiem rosyjskim. Słowacki, czeski i ukraiński z kolei to języki bardzo mało popularne, ich opanowanie może być więc świetnym sposobem na zapełnienie rynkowej niszy.

A skoro już o niszach mowa - trzecia warta rozważenia strategia to wybór rzadkiego, "dziwnego" języka, niekoniecznie używanego w sąsiednim kraju. Niderlandzki, szwedzki, turecki, hebrajski czy japoński - jeszcze niedawno osoby uczące się takich języków były uważane za nieszkodliwych dziwaków. Tymczasem dziś takie umiejętności to prawdziwy skarb. Michał Chudziński, który niedawno awansował na analityka finansowego w jednej z największych firm outsourcingowych, kilka lat temu oprócz angielskiego i niemieckiego postanowił uczyć się języka norweskiego. "Uważam, że specjalizacja jest jednym z kluczy do sukcesu zawodowego. Język norweski wybrałem, szukając dla siebie niszy rynkowej - nikt z moich znajomych tym językiem nie władał" - tłumaczy swoją motywację. Z dzisiejszej perspektywy ocenia tą decyzję bardzo dobrze - język norweski okazał się dużym atutem w oczach jego pracodawcy.
Rzadkie znaczy cenne


Korzyści ze specjalizacji to jedno. Co jeszcze przemawia na korzyść rzadkich języków? "Polska jest bardzo atrakcyjnym rynkiem dla lokalizacji firm typu Shared Service Center. To głównie one napędzają ogromny wzrost zapotrzebowania na kandydatów posiadających niecodzienne kompetencje językowe" - zauważa Monika Górska-Siuciak. Pracownicy takich centrów świadczą usługi dla oddziałów danej korporacji z całej Europy czy nawet świata. W firmach outsourcingowych wygląda to podobnie z tą różnicą, że tam pracuje się na rzecz zewnętrznych klientów. Oprócz najpopularniejszych w Polsce centrów usług finansowych i IT pojawiają się coraz bardziej wyspecjalizowane, np. zajmujące się administrowaniem badaniami klinicznymi. Międzynarodową strukturę posiada również wiele firm call center. W rekrutacjach do takich firm specjalizuje się m.in. Grafton. "Znasz języki? Super! Reszty cię nauczymy. Tak w skrócie można przedstawić podejście tych pracodawców do nowych pracowników. Dlatego jest to bardzo atrakcyjna propozycja dla studentów i absolwentów stawiających pierwsze kroki w karierze" - mówi Iwona Mitros. To oczywiście nie jedyne miejsca, gdzie przydają się niszowe języki. W zagranicznych firmach lokujących swoje inwestycje w Polsce często występuje konieczność komunikacji w macierzystym języku korporacji. Posługująca się językiem japońskim Anna Benko zauważa, że większość japońskich firm potrzebuje osób znających język oraz rozumiejących tamtejszą mentalność i sposób podejścia do obowiązków służbowych. "Istnieją również możliwości, czego sama jestem przykładem, znalezienia pracy w firmach niejapońskich prowadzących interesy z Japończykami" - dodaje. Znajomość języka kraju, w którym rozwija się działalność biznesową, często okazuje się kluczem do sukcesu. Handlowcy mawiają, że wprawdzie wszędzie można się porozumieć po angielsku, ale w rodzimym języku klienta zawsze wynegocjuje się najlepsze ceny. Dlatego osoby z rzadkimi kompetencjami językowymi to pracownicy na wagę złota.

Lepiej mniej, a dobrze

"Tak naprawdę każdy język obcy jest wartością dodaną kandydata i każdy znajdzie zastosowanie w odpowiedniej firmie lub branży" – podkreśla Iwona Mitros. Wszystko zależy od tego, co chcemy robić i w czym jesteśmy dobrzy. Z drugiej strony trudno przewidzieć, gdzie nas los rzuci i które umiejętności mogą nam się kiedyś w życiu przydać. Im więcej języków znamy, tym więcej drzwi na rynku pracy stoi przed nami otworem. Lepiej jednak nie łapać zbyt wielu przysłowiowych srok za ogon. Według rekruterów dużo korzystniej jest opanować perfekcyjnie dwa języki, niż kilka w stopniu tylko komunikatywnym. "Jeśli kandydat zna cztery języki w średnim stopniu, to zazwyczaj nie będą one brane pod uwagę przy rekrutacjach. Obecnie pracodawcy wymagają kompetencji językowych na naprawdę wysokim poziomie" - mówi Monika Górska-Siuciak.

O czym jeszcze warto pamiętać, planując edukację językową? Na pewno o "magii" certyfikatów. Formalne potwierdzenie znajomości języków obcych jest ważne, bo pozwala wyłowić nasze cv ze stosu innych, w których kandydaci zapewniają o swoich umiejętnościach. Szczególnie, że należą one do najczęściej "naciąganych" kompetencji w dokumentach aplikacyjnych. I jeszcze jedno. Przy wyborze języka obcego trzeba kalkulować korzyści na rynku pracy, ale punktem wyjścia powinny być zawsze osobiste zainteresowania, a także wrodzone zdolności. Nie każdy przecież jest w stanie nauczyć się chińskiego czy hebrajskiego. A w przypadku mniej popularnych języków bez zamiłowania do kultury danego kraju lub szczególnych pasji językowych trudno o motywację do efektywnej nauki. Idealna sytuacja to taka, w której udaje się połączyć przyjemne z pożytecznym.

Chiński górą


Dziś to język angielski jest nazywany współczesną łaciną, ale za 20 lub 30 lat to miano może przypaść językowi chińskiemu. Ekonomiczny noblista Robert Fogel prognozuje, że w 2040 roku Chiny będą najbogatszym państwem świata. Państwo Środka, choć powszechnie nadal postrzegane przez pryzmat taniej siły roboczej, przestaje być tylko celem dla inwestorów. Chińskie firmy same wyruszają na podbój globalnych rynków. Ze względu na ekspansję i ogromny potencjał demograficzny Chin boom na naukę języka chińskiego powoli ogarnia cały świat. W Stanach Zjednoczonych zamożne rodziny zatrudniają nawet chińskie nianie, aby zapewnić dzieciom przewagę w przyszłości. Chiński wchodzi też do szkół, m.in. w Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Francji. Pierwsze klasy z nauką języka chińskiego mają pojawić się w tym roku także w krakowskich podstawówkach! Chiński może okazać się językiem przyszłości, ale już dziś zapotrzebowanie na niego jest spore. Agnieszka Biegalska od trzech lat mieszka w Szanghaju, gdzie zajmuje się reprezentacją biznesową, negocjowaniem kontraktów i tłumaczeniami. Podkreśla jednak, że chiński nie przydaje się tylko w Chinach. "Średnio raz na dwa-trzy miesiące zdarza mi się otrzymać naprawdę interesującą ofertę pracy w Polsce wymagającą znajomości tego języka. Wspomnę tylko, że na razie wcale nie szukałam pracy w ojczyźnie i nie wysłałam ani jednego CV. Pozwala mi to optymistycznie patrzeć w przyszłość pod kątem ewentualnego powrotu do kraju" - mówi Biegalska.

Nauka języków obcych a wiek

Osoby starsze mogą skutecznie uczyć się języków obcych. Podczas gdy takie stwierdzenie jest dla jednych oczywiste, u innych wzbudza zdziwienie. Wciąż silny jest stereotyp, zgodnie z którym dojrzały wiek wiąże się z trudnościami w przyswajaniu nowej wiedzy. Niesłusznie, o czym przekonują zarówno uczeni, jak doświadczenie kolejnych seniorów uczęszczających na kursy językowe.
Badania wykazały, że:


- wraz z wiekiem nie następuje spadek zdolności uczenia się;

- z wyjątkiem związku z osłabieniem wzroku i słuchu, wiek uczących się języka obcego nie jest istotnym czynnikiem procesu nauki;

- kontekst, w którym osoby dojrzałe się uczą, ma ogromny wpływ na ich zdolność do przyswajania nowego języka.

W przeciwieństwie do rozpowszechnionych stereotypów, osoby starsze mogą z powodzeniem uczyć się języków obcych. Trudności, jakich mogą doświadczyć w toku nauki, da się przezwyciężyć poprzez zmiany w środowisku uczenia się, zwrócenie uwagi na czynniki afektywne i stosowanie skutecznych metod nauczania.

W odpowiedzi na te wyzwania szkoły językowe organizują kursy dla seniorów. „Metoda pracy, jaką proponujemy seniorom to nauka opierająca się na metodzie aktywizującej, stymulującej ośrodki wykorzystujące wszystkie rodzaje pamięci. Nacisk kładziemy na język komunikacyjny i praktyczny", wyjaśnia Żaneta Cornily, dyrektor Centrum Języków Romańskich w Łodzi.

„Metoda aktywizująca polega na różnorodnych i wielokrotnych powtórkach z zastosowaniem materiałów wizualnych, ułatwiających zapamiętywanie, audiowizualnych, prezentujących model wypowiedzi", dodaje dyrektor Cornily.

Starzenie się a zdolność uczenia się

Największą przeszkodą nauki języków obcych przez seniorów są wątpliwości co do własnych możliwości. Większość ludzi sądzi, że zasada "im wcześniej, tym lepiej" obowiązuje m. in. w nauce języków obcych. Jednak wiele badań wykazało, że to nieprawda. W pracy „Age, Rate and Eventual Attainment in Second Language Acquisition" można przeczytać, że badania porównujące szybkość przyswajania języka obcego u dzieci i dorosłych wykazały, iż dzieci mogą mieć przewagę w osiąganiu płynności podobnej do tej cechującej język natywny w długim okresie, ale w istocie to dojrzali uczą się języków szybciej niż maluchy. Testy unaoczniły, że zdolność do komunikowania się w obcym języku może być łatwiejsza i szybsza do osiągnięcia dla dorosłych niż dla dzieci.

Starsi uczniowie a stereotypy

Stereotypy, według których seniorzy mają duże kłopoty z nauką języków obcych, dotyczą dwóch sfer: starzenia się mózgu i dyskryminacji ludzi dojrzałych w dziedzinie kształcenia.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu powszechnie uważano, przy wsparciu uczonych (cf. m. in. „Biological Foundations of Language" autorstwa E. H. Lenneberga z 1967 roku), że wraz z upływem lat trudniej jest przyswoić drugi język.

Nowsze badania neurologiczne dowiodły, że jakkolwiek nauka języka inaczej przebiega w dzieciństwie i dorosłym życiu z powodu różnic rozwojowych w mózgu, w istotnym zakresie dorośli mają lepsze możliwości w tej dziedzinie. Dzieje się tak dlatego, że komórki nerwowe odpowiedzialne za wyższego rzędu procesy językowe, takie jak rozumienie relacji semantycznych i wrażliwość na gramatykę, rozwijają się wraz z wiekiem. Szczególnie w zakresie słownictwa i struktury języka dorośli lepiej uczą się języków obcych niż dzieci.

Jeśli chodzi o drugą grupę stereotypów, to wynikają z pewnych przyjętych odgórnie przyjętych opinii co do okresu przeznaczonego na naukę. Idea kształcenia ustawicznego wciąż zyskuje na popularności, ale jeszcze nie we wszystkich krajach zdobyła powszechne uznanie. Jak wiadomo, atmosfera towarzysząca procesowi nauki czegokolwiek ma fundamentalne znaczenie dla jego skuteczności. Dlatego tworzy się osobne grupy dla seniorów - by mogli czuć się swobodnie i uniknąć stereotypizacji ze strony młodszych uczących się

Do dzieła

Osoby dojrzałe dysponują ważną umiejętnością: wypracowanymi przez lata metodami uczenia się. Mogą wykorzystać nabyte doświadczenie i czerpać wiele radości z nauki języka obcego - muszą tylko mieć motywacje i móc liczyć na wykwalifikowanych dydaktyków.

Według badań zamieszczonych w „The Effects of Delay in Oral Practice at the Beginning of Second Language Learning" (Modern Language Journal 58, 1974) V. Postovsky'ego i „The Comprehension Approach to Foreign Language Instruction" H. Winitza, skuteczne kursy językowe dla dojrzałych to te wykorzystujące materiały, które dostarczają interesujący i zrozumiały przekaz i obejmują aspekty kultury danego kraju oraz niewerbalne posługiwanie się językiem w instruktażowym programie. Ważne, by panowała atmosfera wsparcia i by możliwe było zbudowanie zaufania (które umożliwia popełnianie błędów bez nieprzyjaznych napomnień ze strony prowadzącego czy uczniów) oraz swoboda w wyrażaniu opinii.

Nauczanie osób starszych powinno stanowić przyjemne doświadczenie. Ich samodzielnie wypracowany sposób uczenia się, doświadczenie życiowe i silna motywacja daje im wręcz przewagę nad młodszymi uczniami. Do osiągnięcia sukcesu potrzebny jest jeszcze tylko odpowiedni program nauczania i można zaczynać! Good luck! Buona fortuna! Bonne chance! Viel Glück!
Kategoria: Moje pliki | Dodał: vg
Wyświetleń: 164 | Pobrań: 0 | Rating: 0.0/0
Liczba wszystkich komentarzy: 0
Imię *:
Email *:
Kod *:
Copyright MyCorp © 2026
Stwórz bezpłatną stronę www za pomocą uCoz